Czy dokładne uprzątnięcie przestrzeni może mieć wpływ na szybkość sprzedaży nieruchomości?

Wiele razy zdarzyło mi się być w domu kogoś kto zdecydował się na sprzedaż nieruchomości przeżywszy w niej kilkanaście albo i nawet kilkadziesiąt lat.
Przeżyte lata przełożyły się na ogromną liczbę nagromadzonych przedmiotów niejednokrotnie poupychanych po strychach, piwnicach, schowkach, pojemnych szafach wnękowych. Często nawet nie wiemy i nie pamiętamy o zawartości pudeł, które przechowywujemy w zakamarkach naszych mieszkań licząc, że a nuż kiedyś się przydadzą…

Istnieje pewna prawidłowość: im większy dom tym więcej nagromadzonych przedmiotów, które zapełniają przestrzeń nawet jeśli ich funkcjonalność jest żadna, wątpliwa lub nieistotna…

Czy zatem warto zacząć sprzątać przestrzeń, która jest przedmiotem sprzedaży i pozbywać się rzeczy nagromadzonych latami nawet jeśli na pierwszy rzut oka w mieszkaniu panuje porządek i ład?

W zasadzie to po co sprzątać skoro się jeszcze nie wyprowadzamy?

 

Kupujemy oczyma i emocjami. Szybkość sprzedaży a emocje.

Robienie porządku wokół siebie i pozbywanie się rzeczy, których nie potrzebujemy to bardzo ważny element procesu i zdecydowanie wpływa na szybkość sprzedaży.
Im bardziej odsłonimy i uporządkujemy przestrzeń wokół nas, tym bardziej ułatwimy kupującym wyobrażenie sobie jak będzie wyglądała ta przestrzeń kiedy wstawią tutaj swoje rzeczy: swoją kanapę, stół czy swoje krzesła.

 

Jeśli nasze mieszkanie ugina się od bibelotów, niepotrzebnych mebli, książek czy ubrań to tym trudniej będzie komuś wyobrazić sobie jak ta przestrzeń będzie wyglądała pusta i jaki ma potencjał.

Skoro i tak czeka nas w końcu wyprowadzka i wszystkie rzeczy trzeba będzie przejrzeć to czy nie lepiej rozłożyć to na etapy i zacząć już teraz? Czy koniecznie chcemy zabrać ze sobą do nowego mieszkania stare ubrania, których od lat nie nosimy?
Muszelki przywiezione 20 lat temu nawet nie pamiętamy skąd? Starą komodę z popsutymi prowadnicami szuflad, o którą się nieustannie potykamy idąc rano do łazienki?

 

Jaki wpływ ma sprzątnięcie mieszkania na szybkość sprzedaży i efektywność naszych działań?

Ogromny. Sprzedaż to nie tylko transakcja u notariusza, ale niewątpliwie początek nowego rozdziału w naszym życiu. Przecież dokądś się wyprowadzimy, zmienimy adres, sąsiadów, metraż, okolicę, czasem oznacza to też zmianę sytuacji osobistej.

Jeśli cokolwiek nas wewnętrznie blokuje przed zmianami jakie niesie ze sobą sprzedaż, czujemy stagnację na poziomie energetycznym to sprzątanie jest na to najlepszym remedium i działa terapeutycznie. To tak jakbyśmy przygotowywali w życiu miejsce na coś nowego i mówili “TAK“ przyszłości i pozbywali się wszystkiego czego dosłownie i w przenośni w naszym życiu już nie chcemy.
Robiąc porządek w naszych mieszkaniach robimy tak naprawdę porządek w naszym życiu, emocjach i w naszych głowach.

 

Wyrzuć stare i zrób miejsce na nowe

Wyrzuć stare i zrób miejsce na nowe – niech to będzie Twoja motywacja do działania, a jeśli masz wątpliwości co zrobić z rzeczami, których nie potrzebujesz to może ułatwieniem będzie moja rada: pogrupuj rzeczy na trzy : do oddania, do sprzedania i do wyrzucenia i myśl w kategoriach swojego nowego życia zadając sobie pytanie: czy to mi się do czegoś jeszcze przyda?

Głęboko wierzę, że rzeczy wokół nas w nadmiarze blokują przepływ energii w naszym życiu i przestrzeni mieszkalnej a ich pozbywanie się pozwala energii zmian płynąć swobodnie przez dom i zrobić miejsce na nowe.
Nasze rzeczy to nasza historia, jeśli ktoś ma w naszych ścianach stworzyć swoją własną to pokażmy mu uporządkowaną przestrzenią, że jest na to tutaj miejsce.

Uporządkowana przestrzeń bowiem odkrywa przed oglądającym swój potencjał.
Wnętrze zyskuje na atrakcyjności co przekłada się na jego wartość rynkową i szybkość sfinalizowania transakcji.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w trudzie okiełznywania przestrzeni wokół nas i odwagi wobec wychodzenia zmianom w naszym życiu naprzeciw.